Zdalne zgromadzenia to standard, ale gdy system padnie w trakcie głosowania, stawka robi się poważna.
Jak podkreśla dr Karolina Szczepańska-Leśniewska z Kancelarii Głowacki i Wspólnicy w komentarzu dla Dziennika Gazety Prawnej (25.11.2025) – za stronę techniczną odpowiada spółka, a awaria uniemożliwiająca oddanie głosu może prowadzić do zaskarżenia uchwały.
Kluczowe są: dobry regulamin, przetestowany system, zachowanie tajności głosowań i procedury na wypadek awarii.
Brak możliwości oddania głosu = realne ryzyko podważenia decyzji spółki.
Technologia pomaga – ale tylko wtedy, gdy działa.
Ponad 20 lat wspieramy biznes. Doradzamy, jak podejmować i realizować trudne przedsięwzięcia. Czasem odradzamy.
-----------
WŁODZIMIERZ GŁOWACKI
